Sportowcy

Published on 24 lutego, 2015 | by admininistrator

8

Crossfit na diecie wegańskiej!

Prezentujemy tłumaczenie artykułu Danette Rivery – trenerki crossfit.

Jak każdy wegański Crossfiter, modlę się, żeby jeden z nas odniósł wielki sukces. Wolałabym zobaczyć cud podczas Crossfit Games, ale reprezentacja na Regionals to też byłoby coś. Mój kumpel z boxu, również weganin, Todd Spradlin, trenuje bardzo ciężko. Ostatnio dodał 34 kilogramy do swojego martwego ciągu i przytył 9 kilo w sześć tygodni, mając nadzieję na dostanie się do teamu CFLA w nadchodzących zawodach SICest of Southwest.

promo1

Naszą główną nadzieją w wegańskim Crossficie jest Ed Bauer. Ed, weganin przez ponad połowę życia i właściciel PlantFit w Portland w Oregonie, jest najbliżej zaistnienia. Kocha wyzwania, ale jest też świadomy, że gdy ktoś odnosi w czymś sukces robi się o nim głośno i ma szansę okazać wsparcie w konkretnym celu. Rozumie, że im lepiej mu idzie – i im lepiej wtedy wygląda – tym większą zyskuje okazję do przekazania światu wiadomości o współczuciu w stosunku do zwierząt. Chciałby także dowieść, że wegański sportowiec ma szansę dorównać tym najlepszym ze świata Crossfitu.

To nie pierwszy raz, kiedy Ed korzysta ze sportu, żeby przekazać światu swoją wiadomość. W 2009 brał udział w zawodach kulturystyki naturalnej. „Uznałem to za potężną formę aktywizmu” – powiedział mi Ed w zeszłym tygodniu.

Jest coś w fotografowaniu swojego wyrzeźbionego ciała, zdjęciach przedstawiających naprawdę fit sylwetki, to robi wrażenie. Zdałem sobie sprawę jaką wartością jest wegański sportowiec, który naprawdę jest w formie i z dumą pokazuje to światu.

Ed zajął pierwsze miejsce w zawodach Bill Pearl High Desert Classic w debiutach w kategorii średniej. Uwaga, jaką dzięki temu zyskał, utrwaliła w nim poczucie, że poprzez swoje działania mógłby mieć wpływ na tą społeczność.

Początki Eda w świecie diety roślinnej zaczęły się na długo przed kulturystyką. Ucząc się szkole średniej w Albany w stanie Nowy Jork sportowym wyborem Eda był skateboarding. Z czasem jego znajomymi stali się inni skaterzy, fani punk rocka. Niektórzy z nich byli weganami, co dla Eda było wtedy czymś ekstremalnym. Po przeczytaniu „Diety Dla Nowej Ameryki” Johna Robbinsa zaczął zastanawiać się nad tym, jak sam mógłby wieść życie pełne współczucia i harmonii. To sporo jak na szesnastolatka. Zdecydował się przejść na weganizm ze swoim kolegą Zachiem i, mimo że Zach przetrwał tylko nieco po nad rok, Ed jest weganinem nadal, siedemnaście lat później. Tuż przed tym jak zaangażował się w weganizm, Ed zaczął podnosić ciężary pod wpływem ojca, który kiedyś robił to zawodowo.

Teraz zainteresowanie Eda skierowało się ku Crossfitowi, przyciągnięty i zaintrygowany jego metodologią i funkcjonalnością.

W kulturystyce chodzi tylko o to jak wyglądasz, a mnie zaczęły interesować bardziej długofalowe korzyści zdrowotne płynące z treningu funkcjonalnego.

Ed ma czterech trenerów z różnych siłowni Crossfit w okolicy. Nie są oni weganami, ale wiedzą, że Ed potrafi sobie poradzić. Wiedzą też, że jego misją jest bycie lepszym i branie udział w większej liczbie zawodów. W sierpniu zeszłego roku Ed zajął 27 miejsce na 73 zawodników w Oregon Crossfit Summer Games, do góry o siedem miejsc w porównaniu z poprzednim rokiem. Osiąga coraz lepsze wyniki na zawodach.

Zapytałam Eda o wegan, którzy czują, że nie odnoszą rezultatów albo którym powiedziano, że nigdy ich nie osiągną przez dietę roślinną. Odpowiedział mi, że trzeba być szczerym z samym sobą jeżeli chodzi o jakość tego co jemy, kładąc nacisk na składniki odżywcze oraz odpowiednią ilość kalorii:

Jedzenie wystarczającej ilości składników odżywczych wysokiej jakości, także protein, na diecie roślinnej jest proste. Wpływa to znacząco na nasze rezultaty jako sportowcy. Obok tego najważniejsze jest poświęcenie się ciężkiej pracy jeżeli chce się osiągnąć coś w Crossficie. Dobrze opracowany program pomaga. Łatwo szukać wymówek i zrzucać wszystko na weganizm, ale zazwyczaj to właśnie my nie przykładamy odpowiedniej wagi do jakości naszej diety i/lub wysiłku jaki w nią wkładamy.

Pytany o jego własny sposób odżywiania, Ed odpowiada, że przez większość czasu unika przetworzonego jedzenia, spożywa także dużo białka (około 200 gramów dziennie przy 175 cm wzrostu i 81 kg wagi). Jako suplement diety wybiera białko PlantFusion. „Kiedy zająłem się kulturystyką, musiałem naprawdę oczyścić moją dietę”, powiedział.

Chciałem wiedzieć co jedzą inni kulturyści. To były steki, kurczaki, jaja, białko serwatkowe, szpinak, brokuły. Jadłem wegańską wersję tego wszystkiego: tempeh, seitan, ryż, białko z grochu, trochę orzechów i ziaren, szpinak i brokuły. Nie było ciężko dokonać takiej zmiany i po prostu zamienić jedzenie, bazując na tej samej formule.

Ed musiał stawić czoła temu jak przekonać do weganizmu bliską osobę, kiedy jego ojciec – pięćdziesięciojednolatek – zachorował na nerki.

Lata ciężkostrawnej diety opartej na produktach pochodzenia zwierzęcego, fakt, że lubił wypić i latami brał ibuprofen na zapalenie stawów, które pozostało mu po dźwiganiu ciężarów – ta kombinacja prawie go zabiła. Musiałem odbyć z nim szczerą rozmowę o tym, że długo tak nie pożyje.

Dobro ojca stało się priorytetem, szczególnie, że kiedyś to właśnie on wpłynął na początki Eda z ciężarami. Zgodnie z tym co mówi Ed, jego ojciec wyzdrowiał i jest na diecie roślinnej. Jego poziom cholesterolu i trójglicerydów znacząco spadł. Zrzucił sporo tkanki tłuszczowej i czuje się świetnie.

Zapytałam Eda o jego cele długodystansowe. Jako wegański Crossfiter, ma nadzieję brać udział w zawodach i przenieść swoją formą na najwyższy możliwy poziom. Poprzez tą drogę chce stanowić przykład życia pełnego współczucia oraz bycia świetnym wegańskim sportowcem na poziomie krajowym. Patrząc w bardziej lokalnym ujęciu, chce dalej inspirować i pomagać sportowcom zdobyć najlepszą życiową formę w swojej siłowni PlantFit. Nie wszyscy trenujący u niego są weganami, ale wiedzą, że taka jest jego filozofia odżywiania.

Dostarczam materiały dla niewegańskich klientów, ale nie naciskam. Próbuję pokazywać drogę poprzez własny przykład.

Dla wegańskich klientów albo tych, którzy skłaniają się ku diecie roślinnej, Ed stworzył środowisko wsparcia i zachęty.

W przemyśle fitness trenerzy mówiący, że nie musisz spożywać produktów odzwierzęcych żeby być zdrowym to rzadkie zjawisko. Czułem, że otwarcie tej siłowni było czymś, co musiałem zrobić. Taka jest moja rola.

Ed Bauer być może nigdy nie weźmie udziału w Crossfit Games. Tak jak 99.9% mięsożernych sportowców, którzy także się o to starają. Mimo tego jestem dumna, że to właśnie on reprezentuje wegańską społeczność ćwiczących Crossfit. Ma ogromną motywację , stał się przykładem wspaniałej formy i zdrowia dzięki oddaniu i ciężkiej pracy. Jest także bardzo empatyczny i miły. Tego właśnie szukam w liderze.

Tłumaczenie: Marlena Klepacka (profil Weganka na Siłowni)
Źródło: http://breakingmuscle.com/crossfit/ed-bauer-the-poster-man-for-vegan-crossfitters


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

8 Responses to Crossfit na diecie wegańskiej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑

Shares