Dieta

Published on Kwiecień 15th, 2018 | by admininistrator

1

Weganizm – robisz to źle

Wbrew opiniom niektórych osób, weganizm nie ma żadnych magicznych właściwości. Dieta roślinna nie rozwiązuje z automatu wszystkim naszych problemów. Musimy zadbać o podstawowe informacje na jej temat. W przeciwnym razie będzie tak samo szkodliwa jak dieta tradycyjna. Dlatego nie warto dawać wiary internetowym kaznodziejom, którzy opowiadają historie o niezwykłych właściwościach kiełków, witamin i soków owocowych.

Poniżej prezentujemy krótką listę najczęściej, naszym zdaniem, popełnianych błędów przez osoby na diecie roślinnej. Szczególnie w kontekście aktywności fizycznej i zdrowia.

#1. Asceza dietetyczna

Stereotyp karze postrzegać weganizm jako dietę bazującą na surowych warzywach i owocach. Jeżeli wpadasz w ten stereotyp to nie tylko umacniasz to fałszywe przekonanie, ale też wpływasz na negatywny wizerunek wszystkich wegan. Dla wielu osób z zewnątrz możesz być bowiem pierwszą osobą jaką spotkają, która korzysta z diety roślinnej.

Warzywa i owoce to świetne produkty, ale rezygnując lub nawet ograniczając spożycie tłuszczy (orzechów), zbóż, kasz i roślin strączkowych narażasz się na niedobory białka, żelaza, wapnia, cynku, magnezu i… kalorii. W efekcie zaczynasz tracić na wadze i szybko wpadasz w kolejny stereotyp – wychudzonego i anemicznego weganina.

#2. Nadinterpretacja leczniczych właściwości diety roślinnej

Dieta roślinna może być świetną profilaktyką chorób cywilizacyjnych, ale nie daje żadnej gwarancji. Wybierając roślinne menu nasz organizm nie przechodzi żadnego procesu odkwaszania. Jeżeli odczuwamy spadek nastroju i energii to nie jest zasługa detoksu, tylko źle skomponowanej diety i trzeba to jak najszybciej naprawić i szukać pomocy u wykwalifikowanego dietetyka. Nie na Facebooku.

#3. Lekceważenie wapnia w diecie. Wiara, że weganie potrzebują go mniej ze względu na brak białka zwierzęcego w diecie.

Część osób wierzy w to, że przechodząc na weganizm „odkwaszamy” nasz organizm dzięki czemu potrzebuje on mniejszej ilości minerałów i witamin bo lepiej sobie radzi z ich przetwarzaniem. Dotyczy to zwłaszcza wapnia, wokół którego narosło wiele mitów. Szczególnie mocno zakorzenił się mit związany z rzekomo zakwaszającymi właściwościami mleka krowiego, które nie tylko nie dostarcza wapnia, ale też prowadzi do jego utraty. W rzeczywistości wapń to drugi, po witaminie b12, najbardziej niedoborowy składnik na diecie roślinnej. Oficjalne normy wskazują na zapotrzebowanie rzędu 700-1000 mg dziennie. To prawda, że w rzeczywistości potrzebujemy mniej wapnia, ale normy są skorygowane o przyswajalność wapnia. Z żadnego produktu nie wchłaniamy mikroelementów w 100%. I nie ma to związku z dietą, ilością witaminy C czy bakteriami w jelitach. Dlatego powinniśmy celować w konkretne normy dotyczące zapotrzebowania na wapń.

#4. Lekceważenie suplementacji witaminy B12

W internecie można przeczytać setki wypowiedzi na temat rzekomej „naturalności” diety wegańskiej. Ma to dowodzić jej prozdrowotnych właściwości i negować konieczność przyjmowania suplementów.

Wszystkie te historie opierają się na błędzie logicznych znanym jako „appeal to nature„. Nie interesuje nas to, czy dieta roślinna jest naturalna czy nie. Interesuje nas to, że dobrze skomponowana dieta roślinna jest zdrowa i bezpieczna, a weganie lekceważący suplementację witaminą B12 częściej zapadają na jej niedobory niż osoby na diecie tradycyjnej.

#5. Drastyczne ograniczenie tłuszczu

Dałeś się nabrać na popularne teorie 80/10/10, według których dla sprawnego funkcjonowania twojego organizmu wystarczy aby zaledwie 10% dziennej dawki kalorii stanowił tłuszcz. Unikasz więc orzechów, nasion, pestek i olejów. Taka dieta nie ma prawa działać u osoby zdrowej, tym bardziej jeżeli w grę wchodzi sport. Drastyczne cięcie tłuszczu w przypadku diety roślinnej zwykle kończy się drastycznym obcięciem kalorii. Dla osoby aktywnej fizycznie, której nie zależy na traceniu kilogramów tylko robieniu formy sportowej może to oznaczać spadek wyników. Tak niska podaż tłuszczu nie ma żadnego uzasadnienia, a co więcej może nas narażać na niedobory EPA i DHA, które i tak są słabo konwertowane z kwasów omega-3 znajdujących się w produktach roślinnych. Dlatego takie produkty jak siemię lniane, orzechy włoskie czy nasiona chia muszą (!) być częścią codziennej diety.

Weganizm to prosta dieta. Nie warto w jej ramach popadać w skrajności – ograniczać drastycznie konkretnych produktów lub makroskładników. Każdą nową informację o diecie roślinnej warto sprawdzić u źródła. Szukać odnośników i dodatkowych wiadomości. Niestety, dla wielu osób dieta roślinna stała się kolejnym polem do szerzenia niepotwierdzonych informacji z pogranicza teorii spiskowych.


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

One Response to Weganizm – robisz to źle

  1. Łydziasta says:

    Wspaniałym wegańskim źródłem wapnia jest łust głąbigroszek (jakoś 400 – 500 mg na 100 g) ale nie mam pojęcia, czy można go gdzieś normalnie kupić w PL w gotowej do spożycia postaci a nie tylko jako nasiona…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑








  • .
  • NAJPOPULARNIEJSZE POSTY

  • Magazyn on-line






Shares