Sportowcy

Published on 17 lipca, 2012 | by admininistrator

0

„Urodziłam się pełna energii!”

Zapraszamy do rozmowy z Tonya Kay – amerykańską tancerką, chociaż odpowiedniejszym określeniem wydaje się być – artystką. Lista jej zainteresowań obejmuje nie tylko taniec, ale także choreografię i aktorstwo. Znana jest również ze swoich widowiskowych pokazów z płonącymi linami,  Jest wegetarianką od blisko 20 lat, w tym weganką od przeszło 11. Od kilku lat jest na diecie surowej żywności (raw vegan) określanej w naszym kraju mianem witarianizmu. Nie spożywa więc nie tylko produktów odzwierzęcych ale również tych poddanych obróbce termicznej. Witarianizm na Zachodzie zdobywa coraz większą popularność. Istnieją dziesiątki sklepów czy restauracji specjalizujących się w podobnej kuchni. Dlaczego Tonya wybrała akurat ten rodzaj diety i jak łączy go z pasją do tańca? Przeczytajcie.

Jesteś weganką i witarianką i dla większości ludzi to by oznaczało, że masz świra na punkcie zdrowia, a Ty grasz, tańczysz, jesteś kaskaderką i robisz zawodowo jeszcze całą masę innych rzeczy, prawda?

Tak.

Dlaczego zostałaś witarianką?

Cóż, w tamtym czasie byłam już długo wegetarianką. Nie liczyłam dokładnie, ale wegetarianką byłam dobrze ponad 10 lat i weganką pewnie prawie 10 i wciąż doświadczałam symptomów depresji maniakalnej. Było to dla mnie naprawdę frustrujące, ponieważ wierzyłam w naturalny styl życia – w końcu byłam weganką. Mogę powiedzieć, że stałam się witarianką, ponieważ chciałam być zdrowa.

Co robisz by mieć energię w ciągu dnia?

(śmiech) Urodziłam się pełna energii! Jestem energetyczną maszynką! Właściwie potrzebuję przeciwieństwa. Mam tyle energii, że mam tendencję do nie spania. Nigdy nie miałam problemów ze znalezieniem energii. Moja energia jest najczystsza i najlepsza, kiedy w ciągu dnia spocę się ćwicząc półtorej godziny. Nie mówię o chodzeniu wkoło bloku, mam na myśli prawdziwą pracę, podnoszenie ciężarów, robienie przysiadów i podnoszenie tętna. To mi naprawdę pomaga. Jedzenie zdrowych, witariańskich, produktów – to wszystko sprawia, że działam lepiej i autentyczniej.

Co miało największy wpływ na Twój wybór zdrowej diety?

Nie ma powodów, bym nie stosowała takiej diety. To czysty zdrowy rozsądek. Zaczynałam jako wegetarianka. W tamtych czasach ludzie nie stawali się witarianami z dnia na dzień jak dziś. To bardzo popularne, dzięki Bogu, bardzo się cieszę, że tak jest, ale większość ludzi nie rozumie, przez co my, będący długo na witarianizmie, musieliśmy przejść. Byłam wegetarianką prawie 20 lat zanim przeszłam na witarianizm. To długi okres przejściowy. Zaczynałam tak, jak większość wegetarian, co oznacza, że popierałam prawa zwierząt, to nadrzędny powód. To współczucie – pragnienie by widzieć mniej cierpienia i mniej przemocy, nie być ich częścią. Uwielbiam odstępować od norm, przełamywać system.

Kiedy i jak często ćwiczysz?

Zajmuje się sportem od 4 roku życia! Taniec zawodowy jest moją największą pasją. Musimy mieć dobrą koordynację, elastyczność, siłę i musimy umieć pokazać, że za każdym razem jest to nasz najwspanialszy czas.

Teraz moje ćwiczenia fitnessowe koncentrują się wokół bikram i moksha jogi, podnoszenia ciężarów, tańca (oczywiście), lekcji tańca, gigów tanecznych, pilatesie, przysiadach – generalnie ćwiczenia ogólnorozwojowe. Coś dla giętkości, coś dla serca i płuc, coś dla mięśni. Daje sobie porządny wycisk cztery – pięć dni w tygodniu.

Jakiej cechy szukasz u faceta?

(śmieje się) Rock and roll! Oni też muszą odstępować od norm. Właściwie za każdym razem jak się z kimś umawiam to oni lubią to, co działa. A ja jestem całkiem dobrym przykładem tego, co działa. Nie miałam więc problemów z tym, że faceci przystosowywali się do wegańskiego, a nawet witariańskiego stylu życia. To super patrzeć, jak ludzkie zdrowie zmienia się dzięki miłości, poprzez twój związek.

Czy są jakieś specjalne poboczne projekty, przy których pracujesz by naprawić świat lub coś, z czego jesteś naprawdę dumna?

Niektóre z projektów, w które się zaangażowałam i które są wybitnie uświadamiające to film Bold Native (boldnative.com) – ten film trzeba zobaczyć. To mistrzostwo kina niezależnego.

Inną rzeczą jest podkładanie głosu w Rawman and Green-Girl series. To animowany serial dla dzieci. Trzy krótkie filmiki – dostępne na rawmanandgreengirl.com .

Mam też kolumnę w magazynie online Clean and Green Every Day na ecohearth.com , gdzie piszę co tydzień od ponad dwóch lat, jest tam bogactwo informacji o tym, co robię by moje miasto było zielone, by moje zdrowie było zielone kiedy jestem na planie, by mój biznes był zielony. To po prostu zdroworozsądkowa, praktyczna, codzienna wiedza.

O! I jeszcze jedna rzecz – jeśli odwiedzicie moją stronę z działem filmy (tonyakay.com/motions) zobaczycie serię video, którą wyprodukowałam. Jeszcze nie jest skończona, wciąż tworzę więcej odcinków, seria nazywa się „Eco Tourist”. Zabieram tam ze sobą ludzi do Tajlandii, gdzie udzielam się jako wolontariuszka przy zagrożonych gatunkach zwierząt.

Ponieważ nie jesteś typem osoby, która je w  fast foodach lub tradycyjnych restauracjach, czy jest jakieś miejsce lub rzecz, która jest dla Ciebie niecodzienna?

O tak ! Wegańskie tajskie jedzenie. Los Angeles z niego słynie. Kiedy leciałam do Tajlandii (byłam tam kilkakrotnie), siedziałam obok Tajki i sprawdzałyśmy moje umiejętności językowe (ona mój tajski, ja jej angielski) i rozmawiałyśmy o tajskim jedzeniu w Los Angeles, powiedziała mi, że jest mnóstwo wegańskiego tajskiego jedzenia, jest znane i dobre. (…) To dla mnie dość nietypowe jedzenie. Poza tym to jest „Farmer’s Market”, wiesz, dobra, stara południowa Kalifornia, owoce i warzywa zawsze w sezonie.

Uczyłaś się tańczyć sama czy brałaś lekcje?

Cóż, tańczę odkąd miałam 4 lata, więc to dość długo. Wiem więc jak się tańczy, robiłam kilka pokazów na antenie? Byłam w De La Guarda, występowałam w Nowym Jorku i Vegas, występowałam z grupą Stomp i w kilku naprawdę wykańczających pokazach. Moje ciało jest dobrze przygotowane i rozwinięte i takim staram się je utrzymać.

Tłumaczenie: Marta Mikita
Źródło: http://www.ultimatehealthtrends.com/interview-with/tonya-kay-actress/ (możliwość odsłuchania rozmowy w języku angielskim)


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑

Shares