Newsy

Published on Maj 21st, 2013 | by admininistrator

6

Patrik Baboumian w Polsce: podsumowanie

Kilka dni temu zakończyła się kolejna edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Wegetarianizmu organizowanego przez Fundację Viva. W tym roku gościem specjalnym imprezy był Patrik Baboumian – weganin, strongman, wielokrotny rekordzista Guinessa i mistrz europy w trójboju siłowym.

Poniżej wrzucamy krótką relację z jego pobytu w Polsce i część materiałów jakie udało nam się zebrać. Jest tego bardzo dużo i nie wszystkie filmy i wywiady zostały już skręcone. Dlatego jeżeli jesteście ciekawi Patrika i samej imprezy zaglądajcie do tej notki regularnie. Niedługo uzupełnimy ją o kolejne materiały video. Wrzucamy również fragment naszej rozmowy z Patrikiem.

W ramach Tygodnia Wegetarianizmu Patrik miał być między innymi gościem specjalnym Gali Magazynu Vege oraz uczestniczyć w otwierającym imprezę happeningu. Dzień zaczął się jednak o wiele wcześniej. Wiadomość o strongmanie, który nie tylko odnosi zwycięstwa w krajowych ale i międzynarodowych zawodach, a do tego jest weganinem wzbudziła spore zainteresowanie mediów. Mieliśmy to szczęście i okazję towarzyszyć Patrikowi przez cały dzień. Łącznie udzielił on ponad 10 wywiadów, w tym dla TV, radia jak i portali internetowych. Do części z nich linkujemy również u dołu wpisu.

Po pierwszym porannym wywiadzie i śniadaniu, jeszcze przed happeningiem udało się nagrać materiał dla Fundacji Viva, który wrzucamy poniżej. Kolejny spot będzie gotowy za kilka dni.

W międzyczasie odwiedziliśmy też Krowerzywą, zjedliśmy kilka burgerów i ruszyliśmy na happening.

Akcja przyciągnęła sporo mediów, w tym też TVN, które nagrało dwa zupełnie różne materiały. W pierwszym przekonywała, że weganizm jest niebezpieczny bo „białko zwierzęce buduje każą komórkę ludzkiego ciała” (sic!), a drugim przedstawiła dietę roślinną w dużo bardziej pozytywnym świetle. Widać dziennikarze w polskich mediach nie zawsze potrafią odrobić swoją pracę domową przed przygotowaniem się do nagrania.

Po happeningu czekała nas jeszcze wizyta w Radiu Dla Ciebie i Gala Vege. W przerwach pomiędzy jednym, a drugim wydarzeniem mieliśmy okazję dłużej porozmawiać z Patrikiem na temat treningów, weganizmu i nie tylko. Poniżej wrzucamy część jego wypowiedzi.

Tak naprawdę mój sposób odżywiania nie różni się aż tak bardzo od tego, co jedzą inne osoby na diecie wegańskiej. Wcześniej, będąc wegetarianinem jadłem dużo nabiału, piłem sporo mleka. Teraz po prostu wybieram mleko sojowe, także moja dieta specjalnie się nie zmieniła. Wszystko wygląda podobnie, po prostu wybieram roślinne zamienniki.

Moje typowe śniadanie to zwykle kilka kromek chleba z wegańskim kremem czekoladowym. Jem sporo słodkich rzeczy, łatwiej mi wtedy dostarczyć sobie więcej kalorii i przybrać na wadze. Staram się natomiast nie jeść zbyt tłusto. Mój organizm źle na to reaguje.

Później, po śniadaniu, przygotowuję sobie zawsze koktajl na bazie mleka owsianego z dodatkiem białka. Czasami korzystam z soi, ale staram się je ograniczać ponieważ i tak jem sporo produktów sojowych w ciągu dnia. Teraz używam suplementu Vegan Blend na bazie białka z ryżu, grochu i konopi.

Zwykle jadam około 4 tys. kalorii dziennie. Kiedy przygotowuję się do zawodów jem więcej, nawet 6 tys. kalorii. Ciężko jest je pozyskać wyłącznie z produktów nieprzetworzonych stąd słodkie rzeczy, które jadam w ciągu dnia. Zdaję sobie sprawę, że poleganie na produktach nieprzetworzonych jest o wiele zdrowsze, ale dużo trudniej wtedy dostarczyć mi odpowiednią ilość kalorii.

Happening w centrum Warszawy. Fot. Mikołaj Jastrzębski.

Najlepszą opcją są koktajle. Możemy zmiksować duże ilości owoców dostarczając sobie mnóstwa witamin i mikroelementów. Do tego dokładam trochę suplementu białkowego. Smakuje wyśmienicie. Koktajle są świetnym sposobem dostarczenia sobie szybko dużej ilości kalorii, a jednocześnie są zdrowe i pożywne.

Jeśli chodzi o obiad zwykle jadam ryż i do tego np. tofu. Nie byłem nigdy wielkim miłośnikiem mięsa, kiedy przeszedłem na wegetarianizm unikałem takich rzeczy jak kotlety sojowe czy tofu, produktów, które przypominałyby w smaku mięso. Kiedy jednak zostałem weganinem zacząłem z nich korzystać bo okazały się bardzo dobrym źródłem białka. Do tego ryż, jem bardzo dużo ryżu. Urodziłem się w Iranie, tam ludzie na okrągło jedzą ryż.

Nie liczę, ile dokładnie kalorii czy białka zjadam w ciągu dnia. Po prostu staram się dużo jeść.

Wcześniej zajmowałem się kulturystyką. Nie myślałem wtedy o wegetarianizmie. Musiało minąć sporo czasu zanim pojawiła się ta refleksja. Po prostu pewnego dnia, z jakiegoś powodu naszła mnie myśl, że przecież ja od dziecka kocham zwierzęta. Zacząłem się zastanawiać, jak to jest, że nikt z nas nie chce i nie może patrzeć na ranne i cierpiące zwierzęta. Jeśli widzisz, że zwierzę cierpi, starasz się mu pomóc, poświęcasz mu swój czas i energię. Chwilę później idziesz do supermarketu i kupujesz produkt odzwierzęcy, zjadasz go, bo nie widzisz cierpienia, jakie się za nim kryje. Pomyślałem, że to rodzaj hipokryzji, oszukiwania samego siebie.

Mogłem więc zgodzić się na cierpienie zwierząt i nadal jeść mięso. Nie mogłem jednocześnie pomagać zwierzętom, a z drugiej strony ich jeść. Musiałem być konsekwentny. Tego dnia zapadła decyzja o moim przejściu na wegetarianizm.

Obiad w Vege Mieście. Fot. Mikołaj Jastrzębski.

Kiedy zacząłem swoją karierę jako strongman byłem już wegetarianinem od około 1,5 roku. Nie znałem wówczas żadnych innych sportowców na podobnej diecie. Później poznałem ludzi z ekipy Vegan Strenght. Skontaktowali się ze mną kilka lat temu, starali się mnie zabierać na różnego rodzaju wegańskie imprezy i festiwale. Wtedy myślałem sobie „Ok, wegetarianizm jest całkiem w porządku, ale nie wyobrażam sobie bycia weganinem i dalszego uprawiania sportu.”

Oczywiście byłem uprzejmy, lubiłem tych gości, rozmawiałem z nimi, ale myślałem sobie „Nieee, to niemożliwe”.

Byłem wtedy większy i silniejszy od nich więc stwierdziłem, że gdyby to, co mówili działało wyglądaliby jak ja. Ciężko było im mnie przekonać.

Teraz, kiedy już jestem weganinem i wiem, że to rzeczywiście działa, bardzo ważne stało się dla mnie informowanie o tym innych. Może gdzieś na świecie są setki takich ludzi jak, którzy myślą podobnie jak ja kilka lat temu. Chcę im pokazać, że to działa, że można być weganinem, można być silnym. To dla mnie bardzo ważne.

Teraz będziemy kręcić w Stanach dokument na temat sportu i weganizmu. Pomysł wyszedł od mojego przyjaciela James Wilka, który jest zawodnikiem MMA. Skontaktował się ze mną kilka lat temu z propozycją nakręcenia filmu dokumentalnego na temat wegańskich sportowców. Tytuł roboczy to „Game changes”. Bohaterami dokumentu będą między innymi Robert Cheeke, Mac Danzing oraz ja. Chcemy pokazać, że weganie mogą być silnymi ludźmi, uprawiającymi wymagający i ciężki sport. Ten film może być naprawdę dużym wydarzeniem.

To dla mnie ważne aktywnie promować prawa zwierząt. Kiedy jeszcze byłem wegetarianinem i rozmawiałem z weganami, wiedziałem, że mają rację z moralnego punktu widzenia.

Kiedy zdobyłem tytuł najsilniejszego człowieka Niemiec wzbudziłem ogromne zainteresowanie mediów. Odkryłem, że dla wielu ludzi stałem się inspiracją, starali się mnie naśladować. Pomyślałem „Cholera! Przecież nie robię tego co uważam za słuszne”. To był dla mnie prawdziwy problem. Między innymi dlatego zdecydowałem się przejść na weganizm. Skoro mam wpływ na tak wielu ludzi moim obowiązkiem jest robienie tego, co naprawdę uważam za słuszne.

Nagranie dla TVN 24. Fot. Mikołaj Jastrzębski.

Wielu strongmanów i nie tylko najpierw śmiało się z mojej diety, ale na zawodach skopałem im tyłki! Oczywiście, w Niemczech odniosłem spory sukces, ale jeśli chodzi o poziom międzynarodowy jest bardzo wielu naprawdę silnych facetów. W tej chwili utrzymuję się w czołówce 10 najsilniejszych ludzi na świecie. Moim największym dotychczasowym sukcesem, jeśli chodzi o zawody międzynarodowe jest 4 miejsce w zawodach log lifting. Pobiłem również rekord Guinessa w trzymaniu w zablokowanych rękach, przed sobą 20 kilogramowego ciężaru. Mam dużą tolerancję na ból. Jestem w stanie iść dalej nawet kiedy już czuję, że moje ciało się poddaje. Udało mi się również wygrać Europejskie zawody w trójboju siłowym w Finlandii rok temu.

Mój obecny rekord w trójboju siłowym to 360 kg w martwym ciągu i 360 kg w przysiadzie

Jeśli chodzi o wyciskanie na ławce zwykle nie korzystam z tego ćwiczenia, nie trenuję w ten sposób dlatego też nie jestem w tym najlepszy. Mój rekord to 210 kg. To nie jest najgorszy wynik dla przeciętnego człowieka ale w moim przypadku wyraźnie odstaje od martwego ciągu i przysiadu.

Kiedy przygotowywałem się do zawodów starałem się dopracowywać te trzy ćwiczenia. Kiedy ćwiczę z myślą o zawodach strongman muszę bardziej urozmaicić swój trening. Muszę być szybszy, skupić się na bardziej funkcjonalnym treningu. Zawsze dostosowuję trening do moich aktualnych celów. Jeśli mam bardzo ciężkie treningi potrzebuję dwóch dni na odpoczynek. Teraz przeprowadziłem się do dużego domu i mam swoją własną siłownię.

Nigdy nie miałem żadnego trenera. Zacząłem ćwiczyć w wieku 14 lat. Byłem wtedy wielkim fanem wrestlingu. Razem z kolegą ze szkoły zaczęliśmy ze sobą walczyć i ćwiczyć marząc o karierze na ringu. Chcieliśmy być tak wielcy jak oni. Szybko odkryliśmy, że dźwiganie ciężarów samo w sobie jest bardzo fajne.

Nigdy nie przekonywałem aktywnie ludzi do przejścia na weganizm. Po prostu przekazywałem im informacje. Nie chciałem wywierać presji np. na mojej rodzinie. To nie ma sensu. Z drugiej strony ciężko nie rozmawiać o weganizmie kiedy mieszka się ze mną pod jednym dachem. Ze względu na to, co robię weganizm jest u mnie tematem numer jeden. Moja rodzina po prostu obserwowała to, co robiłem, oglądała wywiady ze mną i dowiadywała się co raz więcej. Moja dziewczyna pierwsza przeszła na weganizm. Wcześniej zdecydowała się na wegetarianizm. Któregoś dnia powiedziała „Ok. To chyba nie jest takie trudne”. Wymieniła mleko krowie na sojowe, zasmakowało jej i po jakimś czasie została weganką.

Często, 4-5 razy w tygodniu, otrzymuję wiadomości, w których ludzie opowiadają o swoim przejściu na weganizm i dziękują mi za inspirację. To jest naprawdę niesamowite! Czasami są to krótkie maile, czasem bardzo osobiste wiadomości. Dzięki temu mam świadomość, jak to co robię zmienia ludzi, jak to działa.

Myślę, że sporym problemem dla wielu z nas jest przekonanie, że jesteśmy zbyt mali by coś zmienić. To głupie. Wszystko co robisz w swoim życiu zaczyna się od małego kroku, wszystkie wielkie idee na świecie miały swoje źródło w grupce ludzi, która postanowiła coś zmienić. Dalajlama powiedział kiedyś „Jeżeli myślisz, że jesteś zbyt mały, by coś zmienić, spróbuj zasnąć z jednym komarem latającym nad uchem.”

Trochę przed 18stą wystartowała Gala Magazynu Vege. Ze względu na obecność Patrika spotkanie pobiło rekordy frekwencji z poprzednich lat. Było dużo na temat obalania mitów związanych z weganizmem, były pytania o białko i suplementy, Patrik sporo opowiadał o własnych doświadczeniach związanych z dietą i treningiem. Spotkanie zamykała długa sesja pytań. Kolejne pytania posypały się już po oficjalnym zakończeniu gali kiedy każdy miał szansę osobiście porozmawiać z Patrkiem.

To były bardzo intensywne 24h. Patrik wylatywał do Niemiec wczesnym rankiem następnego dnia. Pomimo kilku nieprzespanych godzin, rozmowy ze niezliczoną ilością ludzi, udzielania wywiadów i rozmowy z mediami Patrik był niesamowicie usatysfakcjonowany przyjazdem. Jak sam mówił, najważniejsze dla niego jest możliwość promocji idei weganizmu, rozmawiania i obalania stereotypów. W Polsce, w ciągu tego jednego dnia miał na to bardzo dużo okazji! Do tego okazał się niesamowicie sympatycznym i otwartym człowiekiem!

Więcej o pobycie Patrika w Polsce przeczytacie też pod poniższymi linkami.

Oto najsilniejszy weganin na świecie
http://menstream.pl/wiadomosci-sport/oto-najsilniejszy-weganin-na-swiecie,0,1305495.html

PAP
http://www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5h0rz_CmZMzBO4E085fDo2g1pntNw?docId=13796774

Warszawę odwiedził najsilniejszy weganin świata
http://www.mmwarszawa.pl/448262/2013/5/13/warszawe-odwiedzil-najsilniejszy-weganin-swiata?category=news

Patrik Baboumian – najsilniejszy weganin świata
http://facet.interia.pl/aktywnosc/silownia/news-patrik-baboumian-najsilniejszy-weganin-swiata,nId,967329?utm_source=Facet&utm_medium=RSS&utm_campaign=RSS

Blog Zdrowe Życie o Patriku
https://www.facebook.com/notes/zdrowe-%C5%BCycie/strongman-patrik-baboumian-w-warszawie-/473381819408831

Niemiecki Hulk
http://facet.wp.pl/gid,15652287,img,15652326,kat,1034379,galeriazdjecie.html?ticaid=110a0c


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

6 Responses to Patrik Baboumian w Polsce: podsumowanie

  1. ja says:

    A co w tym wszystkim najfajniejsze? Że nie trzeba się obżerać suplementami (nie mówiąc już o PH, czy faktycznym „koksie”), aby mieć świetne wyniki na siłowni, czy też – szerzej – w kulturystyce. Tak naprawdę, wystarczy dostarczać białko. A to z rośni jest przynajmniej tak samo dobre, jak to z mięsa. Nie mówiąc już o tym, że jest parokrotnie tańsze;)

  2. Poza tym argument, o którym mówisz jest dosyć dziwaczny bo Patrik nie dorobił się swojej siły i mięśni raz na zawsze. Kulturystyka to sport sylwetkowy. Na zawodach nikt nie będzie sprawdzał ile kg bierzesz w przysiadzie. Strongmani i trójbój siłowy to zupełnie inna bajka. Tam nie masz wyglądać, masz być silny. Żeby wygrać w jakichkolwiek zawodach Patrik musiał osiągać dalsze progresy w budowaniu siły inaczej nie miałby czego szukać w strongmenach. I ten progres siłowy odnotował na diecie wegetariańskiej, później wegańskiej.

  3. Moja argumentacja też zmierza zawsze w tym kierunku. Zresztą jestem przekonany, że za kilka kilkanaście lat będzie cała plejada nieprawdopodobnie silnych wegan od dziecka. Póki co mamy Torry Washingtona i pewnie jeszcze kilku innych mniej znanych sportowców siłowo-sylwetkowych…

  4. Oczywiście Patrik zajmował się sportem jeszcze przed przejściem na wegetarianizm. Natomiast jego kariera strongmana, treningi pod kątem zawodów, rekordy Guinessa i mistrzostwo Europy osiągnął już na diecie wegetariańskiej, potem wegańskiej. Gdyby ta dieta faktycznie miała prowadzić do niedoborów białka i innych składników mineralnych zamiast dalszego progresu i kolejnych sukcesów w sporcie Patrika czekałby koniec kariery. Jest zupełnie na odwrót. Żyjemy w takim a nie innym społeczeństwie, niewielu jest ludzi, którzy mają to szczęście od dziecka być na diecie bezmięsnej. Aczkolwiek tacy ludzie też są i odnoszą sukcesy w sporcie. Np. Torry Washington – http://veganworkout.org.pl/lubie-byc-inny-niz-wszyscy/

  5. Witajcie. Zdecydowanie wizyta Patrika w Polsce została dostrzeżona. Chciałem się podzielić z Wami pewnym spostrzeżeniem a propos siły i muskulatury Patrika (choć zagadnienie to dotyczy wszystkich bardzo silnych i dobrze zbudowanych wegan). Otóż kilkakrotnie w ostatnim czasie spotkałem się z takim oto spostrzeżeniem ze strony narcystycznych mięsożerców: „On (Patrik) przecież był już potężny długo przedtem zanim został weganinem. Będąc weganinem, nigdy nie dorobiłby się takiej siły i masy mięśniowej”. Ciekaw jestem co byście wówczas odpowiedzieli na taki, powiedzmy „zarzut” 🙂 pozdrawiam!

  6. A Patrikowi bardzo podobało się logo naszego sklepiku made by Veganworkout 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑








  • .
  • NAJPOPULARNIEJSZE POSTY

  • Magazyn on-line






Shares