Warning: file_exists(): open_basedir restriction in effect. File(//wp-content/plugins/wordfence/waf/bootstrap.php) is not within the allowed path(s): (/home/klient.dhosting.pl/bcdmedia2/veganworkout.org.pl/:/home/klient.dhosting.pl/bcdmedia2/.tmp/:/demonek/www/public/bledy.demonek.com/:/usr/local/lsws/share/autoindex:/usr/local/php/:/dev/urandom:/opt/alt/php74/usr/share/pear/:/opt/alt/php74/usr/share/php:/opt/alt/php74/) in /home/klient.dhosting.pl/bcdmedia2/veganworkout.org.pl/public_html/wordfence-waf.php on line 4
Jak NIE promować weganizmu – Vegan Workout

Dieta

Published on 1 kwietnia, 2016 | by admininistrator

7

Jak NIE promować weganizmu

Liczba wegan w Polsce, i nie tylko, stale rośnie. Według opinii międzynarodowego portalu HappyCow, Warszawa to obecnie miasto z najszybciej rozwijającym się rynkiem produktów roślinnych. Liczba wegańskich kawiarni, restauracji i barów jest większa niż u naszych zachodnich sąsiadów!

Coraz więcej osób dowiaduje się o zaletach bezmięsnej kuchni. Dla wielu z nich będziemy pierwszymi weganami, których poznają. Jak nie zrazić ich do diety roślinnej?

#1. Nie mów, że jesteś na diecie wegańskiej

Ludzie nie lubią natrętnych aktywistów. Informacje o swojej diecie zachowaj do momentu wspólnej imprezy/spotkania, kiedy ktoś zaproponuje ci coś do jedzenia. Wyjaśnij w dwóch zdaniach dlaczego nie jesz konkretnych produktów, nie rozwlekaj swojej historii, nie wchodź w dygresję, czekaj na reakcję. Jeżeli nie będzie dodatkowych pytań nie drąż dalej tematu. Najwidoczniej nikogo to nie zainteresowało. Trudno.

#2. Nie udawaj dietetyka

Przechodząc na weganizm nie posiadłeś żadnej wiedzy tajemnej. Nie wiesz jak leczyć raka, nie umiesz cofać chorób serca i nie wiesz nic na temat magicznych właściwości witaminy C. Nie rozpowszechniaj pseudonaukowych teorii na temat roślinnych źródeł witaminy B12. Nie strasz ludzi „big pharmą”. To nie weganizm, to teorie spiskowe.

#3. Nie czepiaj się detali

Ktoś lubi frytki, czekoladę i pierogi? Je gluten albo używa cukru w diecie? Pije soki i kupuje puszkowaną kukurydzę? Jeżeli nie wprowadza do tego produktów odzwierzęcych to nadal jest weganizm. Daj ludziom wybór. Nie sprzedawaj weganizmu jako elitarnej diety dla wybranych. Weganizm jest dla wszystkich. I dla tych, którzy lubią ociekające tłuszczem frytki i dla tych, którzy zaczynają dzień od zielonego smoothie z pietruszką.

#4. Wspieraj zmiany

Znajomy pod twoim wpływem postanawia ograniczyć spożywanie mięsa do czterech dni w tygodniu? To świetna wiadomość! Nie podcinaj ludziom skrzydeł nazywając ich hipokrytami. Nie angażuj się w wegetariańsko-wegańskie wojny na forach internetowych. Nie wszyscy ludzie na świecie muszą z dnia na dzień przejść na weganizm.

#5. Nie stawiaj ludzi pod ścianą

Nie namawiaj ich do jednoczesnej rezygnacji z mięsa, mleka, jaj, słodyczy, pizzy, kawy, herbaty, cukru i mleka sojowego. To nie ma nic wspólnego z weganizmem. Walcz ze stereotypem wegan, którzy całe dnie spędzają w kuchni. Większość osób nie ma dzisiaj czasu na samodzielne przygotowywanie wszystkich posiłków. Większość ludzi nie ma zamiaru rezygnować ze smaku ulubionego burgera. Pokaż im, że mają wegańskie alternatywy. Nie namawiaj ich do jedzenia organicznych marchewek, o ile sami nie mają na to ochoty.

Jednym słowem – unikaj dietetycznych kaznodziej, trzymaj dystans do siebie i pomagaj ludziom kiedy tego potrzebują.


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

7 Responses to Jak NIE promować weganizmu

  1. Krzych pisze:

    Zapomnieliście jeszcze dodać jedno – „Nie zamykaj się nago w klatce przed KFC” 😀 Ja sam osobiście w ogóle o tym nie rozmawiam, myślę że większość osób które mnie znają w ogóle nie wiedzą o mojej diecie, nawet większość rodziny (mam różne nietolerancje pokarmowe i problemy z układem pokarmowym więc używam tego argumentu przy odmawianiu posiłków na spotkaniach rodzinnych itp, więc nie ma potrzeby się obnosić z weganizmem i prowokować debilnych dyskusji, tym bardziej w Polsce gdzie wszędzie sami lekarze, a temat odżywiania jest bardziej drażliwy niż wszystkie tematy polityczne, religijne i światopoglądowe razem wzięte). Czasem w domu rzucę jakieś „co to za zwłoki” albo „czuć trupa” jak ktoś gotuje jakieś mięso żeby się trochę podroczyć, ale to tyle 😀

  2. Anonim pisze:

    Artur Myszka :-*

  3. Anonim pisze:

    Najbardziej wkurzają mnie osoby, które przez większość życia jadły mięso, a teraz „nie dotknelyby fileta z kurczaka” bo się tak strasznie brzydzą.

  4. Anonim pisze:

    świetny post!

  5. Anonim pisze:

    Punkt 3 trafił w samo sedno! Sama często spotykam takich maniaków zdrowego żywienia, którzy- moim zdaniem- odstraszają ,,zwykłych ludzi” od idei weganizmu. Nie komplikujmy niepotrzebnie tego, co jest proste…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to Top ↑