Sportowcy

Published on 14 października, 2014 | by admininistrator

1

„Chcę nieustannie poprawiać swoje osiągi”

Rozmawiamy z Katarzyną Dąbek – weganką i mistrzynią polski w Girevoy Sport, tradycyjnej, sportowej odmianie treningu z kettlebells. Zdjęcia wykonano w klubie „Fitness Leon”.

10711026_850932811607655_404012643840370776_nJesteś instruktorem, startujesz w zawodach Girevoy Sport. Jak to się stało, że zainteresowałaś się właśnie kettlebells?

Zacznę od tego, że nigdy nie byłam typem sportowca, a nawet wręcz przeciwnie. Po urodzeniu dwójki dzieci stwierdziłam, że warto by zadbać o siebie, tym bardziej, że zaczęły się problemy z kręgosłupem.

Tak trafiłam do klubu „Fitness Leon”. Muszę zaznaczyć, że wtedy był to bodajże jedyny klub w Trójmieście, w którym trenowało się z użyciem kettlebells. Początkowo chodziłam na przeróżne zajęcia: aerobik, step, rowerki itp, byłam też parę razy na zajęciach kettlebells i bardzo mi się spodobały. Niestety chodziłam tam bardzo nieregularnie, miałam dłuższe i krótsze przerwy, aż w końcu dwa lata temu postanowiłam, że trzeba się za to zabrać porządnie.

I tak też zrobiłam. Zaczęły się regularne treningi ,trafiłam na fantastycznych ludzi, charyzmatycznych trenerów i dostałam bzika na punkcie kettli. Ten bzik trwa do dziś i mam nadzieję, że będzie trwał jeszcze długo!

Czy jest jakiś jeden, szczególny element treningu z odważnikami, który sprawił, że postanowiłaś rozwijać się właśnie w tym kierunku?

Bardzo szybko widoczne efekty! Zarówno w wyglądzie ciała , lepszej formie jak i wzroście siły. Działa to bardzo motywująco, szczególnie gdy dopiero zaczyna się przygodę ze sportem. Przy regularnych treningach z kettlebells postępy można zrobić naprawdę błyskawicznie.

Jak długo już ćwiczysz? Ile razy w tygodniu trenujesz?

Z odważnikami ćwiczę od ponad dwóch lat regularnie,Girevoy Sport od około roku. Trenuję 5-6 razy w tygodniu – 3 razy są to treningi z odważnikami i sztangą, ćwiczenia na drążku, które mają wzmocnić nogi, plecy i uchwyt. Reszta to lekkie treningi biegowe lub inne, które mają na celu poprawę mojej wydolności.

Pamiętasz kiedy zdecydowałaś się na swoje pierwsze zawody?

Tak, to był czerwiec 2013 roku. I Otwarte Mistrzostwa Olsztyna. Zdecydowałam się w ostatniej chwili i było warto! Zajęłam wtedy drugie miejsce i bardzo się cieszyłam, że pierwszy raz w życiu stoję na podium, to było niesamowite uczucie i już wtedy wiedziałam , że chcę więcej!

Które starty uznajesz za swój największy sukces?

Póki co, tych startów nie było za wiele, ja się dopiero rozkręcam. Jeśli chodzi o najbardziej udany start, to zdecydowanie będą to tegoroczne zawody w Gorzowie Wielkopolskim. Udało mi się zrobić dobry wynik, no i nie brakowało tam emocji, bo miałam bardzo silne konkurentki.

Wielu naszym czytelnikom hasło Girevoy Sport może niewiele mówić. Opowiedz na czym polegają zawody kettlebells?

W Girevoy Sporcie są 2 główne dyscypliny: dla mężczyzn jest to dwubój (podrzut dwóch odważników oraz rwanie jednego odważnika) oraz długi cykl (nadrzut i podrzut dwóch odważników), kobiety, w większości federacji startują tylko w rwaniu. Czas trwania takiej konkurencji to 10 minut, nie ma możliwości odłożenia kuli, w rwaniu dopuszczalna jest jedna zmiana ręki. Jeśli chodzi o wagę odważników, to mężczyźni profesjonaliści startują z odważnikami 32 kilogramowymi, amatorzy z 24 kilowymi. Kobiety amatorki, do których ja się zaliczam, startują z kulą 16 kg, a w profesjonalnym wydaniu jest to 24 kg.

Do niedawna treningi z odważnikami był dla wielu kompletną egzotyką. Wydaje się, że kettlebells przeżyły swój renesans dzięki boomowi na crossfit. O ile wiem, w Trójmieście macie coraz większą rzeszę zwolenników. Dużo nowych osób zgłasza się do was na treningi?

Tak, mam dokładnie to samo odczucie, że crossfit bardzo rozpropagował kettle. Dość często, gdy mówię że trenuję z odważnikami, ludzie myślą, że trenuję crossfit. Sporo osób zgłasza się na treningi po zawodach. Przychodzą pokibicować, widzą, że to fajna zabawa i także chcą spróbować.

1779765_730709000296704_191684477_n

Mam nadzieje, że wkrótce również Girevoy Sport będzie bardziej popularny i rozpoznawalny. Pracujemy nad tym!

Dlaczego postanowiłaś zostać instruktorem?

Kursy robiłam tylko i wyłącznie dla siebie. Chciałam doskonalić technikę by nieustannie poprawiać swoje osiągnięcia. Przy okazji były to też kursy instruktorskie.

Prowadzisz już swoje indywidualne zajęcia?

Od niedawna prowadzę zajęcia „kettlebell dla pań” i sprawia mi to ogromną frajdę. Co jakiś czas pomagam też w szkoleniach „Girevoy Sport dla początkujących”, które są organizowane cyklicznie w klubie, w którym trenuję. Sprawia mi radość, że mogę pomóc w popularyzowaniu tego pięknego sportu, no i przy okazji sama się uczę jak uczyć .

Komu poleciłabyś trening z odważnikami?

Każdemu, kto chce poprawić swoją sylwetkę i formę w szybkim czasie. Jeśli chodzi o wiek, to myślę, że nie ma tu ograniczeń. Z 2,5 kilogramowym odważnikiem swingują już moi synowie (5 i 8 lat), jak również moja mama.

Jesteś weganką. Nie bałaś się, że twoja dieta negatywnie wpłynie na wyniki w GS?

Nie boję się o to, staram się tak komponować posiłki, żeby zapewnić sobie wszystkie odpowiednie składniki odżywcze. Myślę, że póki co mi się to udaje i jestem w stanie sprostać coraz to większym wyzwaniom na treningach.

Jak inne osoby reagują na twoją dietę? Czy nadal spotykasz się z odwiecznymi pytaniami o niedobory białka?

Ludzie są często w szoku gdy dowiadują się, że nie jem żadnych produktów odzwierzęcych, bo chyba cały czas pokutuje model wege-anemika. Ja raczej do tego modelu nie pasuję. Nigdy nie zapomnę, jak po pierwszych zawodach w Gdańsku, mój trener, wręczając mi medal za zajęcie pierwszego miejsca powiedział wszystkim  „i ona to wszystko robi na sałacie”. Spotykam się często z taką pozytywną ciekawością w stosunku do mojej diety.

10544333_807224665978470_6487384654105809072_n

Ludzie dopytują co jem, coraz częściej udaje mi się kogoś zainspirować, do włączania do diety takich produktów jak jarmuż, kiełki czy quinoa.

Jak wyglądają twoje typowe posiłki?

Śniadanie to zazwyczaj owsianka z dodatkiem jagód goji, różnych bakalii i świeżych owoców, jeśli jest to przed treningiem z odważnikami, dodaję zawsze nasiona chia. Drugie śniadanie to często koktajl z jarmużu lub szpinaku z dodatkiem owoców, kiełków i świeżo zmielonego siemienia lnianego. Obiad to zazwyczaj strączki w różnej postaci, uwielbiam też tofu i tempeh, do tego zazwyczaj kasza/ryż/quinoa no i cała masa zielonego! Kolacja to często hummus lub jakaś inna pasta z warzywami bądź sałatka na bazie różnych kasz z dodatkiem warzyw i strączków. W codziennej diecie nie zapominam oczywiście o orzechach i pestkach, suplementuję witaminę B12 i D.

Jakie są twoje najbliższe plany w kwestii GS?

Obecnie przygotowuję się do Mistrzostw Świata, które odbędą się pod koniec listopada w Hamburgu. Będzie to mój pierwszy start na 10 minut w formule GS z 16 kilogramowym odważnikiem. Jestem bardzo podekscytowana możliwością startu w zawodach o takiej randze u boku najlepszych zawodników z całego świata! Trzymajcie kciuki! 🙂


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

One Response to „Chcę nieustannie poprawiać swoje osiągi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑

Shares