Sportowcy

Published on 13 października, 2015 | by admininistrator

9

„Jak zostałem kulturystą na diecie roślinnej”

Przedstawiamy tłumaczenie artykułu Torrego Washingtona – weganina i kulturysty związanego z PlantBuilt.

Moja mama była adwentystką dnia siódmego.  Zdrowie oraz wegetarianizm są częścią tej religii, dlatego od dziecka nie jadłem mięsa. Przeprowadziliśmy się na parę lat na Jamajkę do moich dziadków i wtedy spożywaliśmy go trochę. Po pewnym czasie znowu stałem się wegetarianinem, ale tym razem było to spowodowane wierzeniami ruchu Rastafari.

Na dietę wegańską przeszedłem w 1998 roku. Kiedy po raz pierwszy zdecydowałem, że nie będę jadł żadnych produktów odzwierzęcych, nie używałem nawet terminu „weganin”. Weganizm jest teraz ogromnym ruchem, ale ja wtedy nie znałem tego określenia. To mój styl życia od tak dawna, że nie znam innego i nie chcę poznawać. Ludzie z branży kulturystycznej zachęcają mnie do jedzenia mięsa czy picia szejków serwatkowych, żeby urosnąć jeszcze bardziej – ale ja jestem zadowolony z obecnej formy. Wygrywam zawody i mój styl życia nie krzywdzi nikogo.

MOJA DROGA DO KULTURYSTYKI

Kiedy razem z bratem przenieśliśmy się z Alabamy na Jamajkę, mieliśmy mocny południowy akcent. Inne dzieciaki nas zaczepiały, więc musiałem odpowiednio wyglądać i mieć siłę. Zacząłem robić pompki i ćwiczyć z ciężarkami. Kiedy wróciliśmy do Stanów, kontynuowałem treningi. Zawsze uwielbiałem komiksy, podziwiałem Wolverina, Arnolda Schwarzeneggera i chciałem mieć taką super wysportowaną sylwetkę.

Grałem w piłkę nożną i biegałem w szkole średniej, ale nigdy nie startowałem w zawodach kulturystycznych. Zacząłem o tym myśleć po skończeniu koledżu. Zainspirował mnie przyjaciel, który brał udział w nich udział. Pomyślałem, że nie chcę na łożu śmierci żałować, że czegoś nie spróbowałem, więc powiedziałem temu kumplowi, że chcę startować w przyszłym roku. To był 2008.

Przyjaciel nie był w stanie pomóc mi z dietą, ponieważ nie chciałem wracać do mięsa, ale zachęcał mnie do treningów. W 2009 wziąłem udział w moich pierwszych zawodach i zająłem trzecie miejsce. Byłem tak podekscytowany, że zapisałem się na kolejne. Wygrałem je i nie przestałem zwyciężać. Teraz, kiedy wygrałem już cztery turnieje i po niesamowitym zwycięstwie na Musclemanii, zdecydowałem, że zajmę się kulturystyką na poważnie. Nieco wcześniej w tym roku rzuciłem pracę inżyniera w Hondzie.

EFEKTY DIETY ROŚLINNEJ

Jestem w 100% naturalnym kulturystą, to znaczy nie biorę żadnych substancji wspomagających. Ostatnio brałem udział w zawodach, na których nie ma testów na obecność substancji niedozwolonych – Arnold Classic. Cieszę się, że udało mi się tam wystartować jako naturalny kulturysta Przez wiele lat cieszył mnie udział w zawodach, ale nie mówiłem o tym za wiele. Nigdy nie planowałem być znany jako „wegański atleta”.

Czas jednak mijał i ludzie zaczęli pytać mnie o wskazówki i pomoc w treningach. Kiedy rozmawialiśmy, zorientowałem się, że opowiadam o wegańskim stylu życia i obalam mity o robieniu masy na diecie roślinnej. To cudowne doświadczenie, kiedy widzę, że robiąc to, co kocham, jestem inspiracją dla innych.

JEDZENIE I PALIWO

Ludzie pytają mnie o białko, wartości odżywcze i ile węglowodanów jem codziennie, bo interesują ich konkrety. Ja niestety nie śledzę takich rzeczy w mojej diecie. Jednego dnia jem trzy, a innego pięć razy. Ogólnie staram się trenować i jeść różnorodnie i po wegańsku. Wierzę w proste, nieskomplikowane jedzenie. Jedz, żeby żyć, a nie żyj, żeby jeść. Zjadaj rzeczy o wysokiej gęstości odżywczej, śpij dużo i pij wodę. Nie przyjmuj pustych kalorii.

Moja dieta nie różni się bardzo w trakcie zawodów i poza sezonem. Jeśli przygotowuję się do występu to piję więcej wody i czasem obniżam ilość kalorii. Znam swoje ciało, wystarczy, że na siebie spojrzę i odpowiednio dostosowuję dietę.  Moim klientom zalecam prostotę.  Naucz się, co jest dla twojego ciała dobre.  Chcę kreować liderów, nie naśladowców, zatem uczę ludzi jak jeść efektywnie z dostosowaniem do swojego własnego ciała.

Nie jestem wybredny, więc jeśli coś jest zdrowe i wegańskie, to pewnie to zjem. Mógłbym jeść fasole cały dzień i nie ma też takiej zieleniny, której nie lubię. Kocham owoce, owsiankę, naleśniki, wrapy, kanapki i grilowany tempeh z warzywami. Powtarzam ciągle mojemu synowi, że w tym momencie jest gdzieś jakiś człowiek, który szuka jedzenia na śmietniku. Chcę go nauczyć wdzięczności za to, co mamy;  nie wierzę w marnowanie jedzenia.

Czasami zdarza mi się również kupić batonik lub szejk energetyczny, kiedy jestem na lotnisku itp, ale nie mam zamiaru promować czegoś, z czego nie korzystam. To nie w moim stylu.

Tłumaczenie: Justyna Stebel (http://veganised-shop.com/)
Źródło: http://www.forksoverknives.com/vegan-bodybuilder-plant-based-diet/?mc_cid=b8b1865825&mc_eid=13b5add689


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

9 Responses to „Jak zostałem kulturystą na diecie roślinnej”

  1. Avatar Anonim says:

    O mój ulubiony Torre 🙂

  2. Avatar Anonim says:

    No wreeeeszciee! 🙂

  3. Avatar Anonim says:

    I tyle mięsa zbudował na roślinach? 🙂 Hahaha 😀

  4. Avatar Anonim says:

    Świetny artykuł. Czekam na więcej takich 🙂

  5. Avatar Anonim says:

    Gdzie takich facetów można znaleźć ja się pytam?!? 😉

  6. Avatar Anonim says:

    Lubię takie historie, większość moich znajomych nie wierzy, że tak można 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑

  • Bezpłatny poradnik


Shares