Motywacja

Published on 17 sierpnia, 2012 | by admininistrator

7

Jak (w końcu) zacząć biegać?

Jeśli chcielibyście być biegaczami, ale jakoś wam to nie wychodzi, oto kilka wskazówek na to, jak pokonać pięć najbardziej powszechnych przeszkód. Zaczynamy!

Problem #1 Myśl o bieganiu przez chociażby pół lub całą godzinę jest przytłaczająca. Przecież to cały odcinek serialu!

Dokładnie. Wszyscy miewamy takie dni, choć dla doświadczonych biegaczy jest to bardziej psychiczna poprzeczka niż fizyczna. Jeśli dopiero zaczynasz (może chcesz przebiec pierwsze 5 km) i zastanawiasz się, jak kiedykolwiek przygotujesz się na tak długi dystans bez odpoczynku, oto, co możesz zrobić.

Weź stoper i wyjdź na zewnątrz (lub wejdź na bieżnię). Ustaw zegar na pół godziny i zacznij biec. Nie musi być szybko, byle biec. Chodzi o to, żeby robić cokolwiek póki nie zadzwoni stoper. Gdy się zmęczysz przestań biec, ale wciąż idź. Kiedy będziesz gotowy/a by znów biec, zrób to i przeplataj bieg z marszem póki nie minie pół godziny.

Jeśli takie podejście będzie dla ciebie odpowiednie, zdobądź (lub zrób) plan, który stopniowo wydłuża czas biegania w stosunku do tego, który spędzasz maszerując. W ciągu kilku tygodni bieganie przez pół godziny w parku będzie znacznie fajniejsze niż oglądanie kolejnego odcinka „Mody na sukces”.

Problem #2 Muszę sobie kupić… zanim zacznę biegać

Bieganie jest doskonałym sportem, gdzie nie potrzebujesz wcale wielu rzeczy. Ubierz się tylko w wystarczającą ilość ubrań by zasłonić to, co trzeba i już. W dzisiejszych czasach nawet buty są opcjonalne.

Jeśli jednak zamierzasz zacząć biegać na poważnie, będziesz potrzebować kilku rzeczy. Zegarka, przyzwoitej pary butów i sportowego stanika, jeśli jesteś kobietą. Skarpetki, które nie będą powodować obtarć, miejsca do zapisywania swoich wyników i butelki na wodę.

Czegokolwiek będziesz potrzebować, nie pozwól, by stało się to twoją wymówką.  Wciąż powtarzać sobie „Potrzebuję x zanim zacznę biegać” to jedna rzecz. Inną jest zauważenie „Powtarzam sobie, że potrzebuję x zanim zacznę biegać, a jednak nic z tym nie robię”.

Wymówka nie jest już ważna. Zdobądź to, czego potrzebujesz i zacznij biegać.

Problem #3 Bieganie jest nudne

Czasami. W pewnym sensie. Szczególnie, jeśli mówimy o 15 czy 20 milach. Ale teraz mówimy jedynie o kilku kilometrach naraz, a kiedy już znajdziesz rytm i będzie ci komfortowo, odkryjesz pewnie to, co większość biegaczy: endorfiny są totalnie uzależniające. Kiedy zaczynałem, pomagała mi muzyka. Nagraj kilka piosenek, których się wstydzisz – są najlepsze by przeżyć kilka kilometrów. Czasami słuchałem Spice Girls, Hanson czy Kelly Clarkson. Żałosne, a jednak działa.

Inny pomysł: jeśli wiesz, ile chcesz przebiec, użyj narzędzi takich jak Gmaps Pedometer  by ułożyć trasę, która cię gdzieś zabierze. Jeśli na przykład planujesz przebiegnięcie półtora kilometra, wybierz miejsce na mapie o tyle oddalone. Starbucks, dom znajomych. Nawet jeśli nie zamierzasz tam wchodzić to fajne uczucie pobiec do miejsca, do którego zawsze dojeżdżałeś.

Problem #4 Będę wyglądać głupio, bo nie jestem w formie (lub dziwnie biegam)

To wszystko jest w twojej głowie. Prawie żaden biegacz nie będzie cię osądzał z powodu wyglądu. Kiedy jadę obok kogoś, kto nie jest w formie i stara się biegać, to sam mam ochotę biegać. Mam ochotę powiedzieć, by się nie poddawał, że to wspaniałe, że robi to choć jest ciężko. To uczucie przebijania się przez coś, robienia małych rzeczy, które prowadzą do dużych zmian, jest tym, co niemal każdy biegacz chciałby czuć jak najczęściej.

Są też biegacze, naprawdę silni biegacze, którzy nie wyglądają jakby mogli przebiec kilometr, a co dopiero maraton czy ultramaraton. Jasne, możemy wysnuwać różne wnioski o czyichś umiejętnościach na podstawie tego, w jakiej jest formie, ale nie jest to do osądzania. Każdy robi to po swojemu.

Jeśli naprawdę się tym przejmujesz, wybieraj spokojną trasę zamiast popularnej drogi póki nie poczujesz się bardziej komfortowo. I mam nadzieję, że to będzie szybko, bo mówię ci, nikogo nie obchodzi, jak wyglądasz. A jeśli ty biegasz kiedy inni jeżdżą samochodem, to ty, a nie oni, możesz się uśmiechnąć.

Problem #5 Chciałbym biegać, ale po prostu nienawidzę biegania

Wiesz co? Praktycznie nikt, kto poszedł pierwszy raz biegać, a nie było to związane z żadnym innym sportem, tego nie lubił.  Bieganie jest ciężkie. Ludzie, którzy lubią biegać to ci, którzy już dużo przebiegli, którzy się do tego przyzwyczaili i wyćwiczyli się, by robić to wydajnie i komfortowo, bez ogromnego wysiłku. I dla takich ludzi, bieganie staje się frajdą.

Jeśli nienawidzisz biegania to pewnie dlatego, że jeszcze nie jesteś w tym dobry. Jeśli chcesz zostać biegaczem, musisz pogodzić się z tym, że kilka pierwszych biegów może nie być takie fajne.

Ale drugi bieg będzie trochę łatwiejszy od pierwszego.  A po tygodniu lub dwóch zaczniesz zauważać pozytywne zmiany. Twoje ciało się zmieni. Może stracisz trochę wagi, a nogi staną się trochę silniejsze. A potem będzie trochę łatwiej, co prowadzi do większej ilości zmian. Wkrótce będziesz czekać na kolejny bieg.  A potem, pewnego dnia, zdasz sobie sprawę, że jesteś biegaczem. Że ty, ostatnia osoba na świecie, która mogła polubić bieganie, lubi biegać.

Tekst: Matt Frazier
Tłumaczenie: Marta Mikita

Źródło: http://www.nomeatathlete.com/start-running/


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

7 Responses to Jak (w końcu) zacząć biegać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑

Shares