Dieta

Published on Wrzesień 7th, 2015 | by admininistrator

6

4 mity o suplementacji na diecie roślinnej

Część przeciwników diety wegańskiej przekonana jest, że rezygnując z mięsa i nabiał zmuszeni jesteśmy do przyjmowania niezliczonej ilości suplementów. Konieczność przyjmowania jakiegokolwiek suplementu na diecie roślinnej wyklucza ją w oczach wielu osób zainteresowanych żywieniem. Z tej perspektywy weganizm jawi im się jako nienaturalny i sztuczny sposób odżywiania. Często argument ten pada z ust sportowców na diecie tradycyjnej, którzy w tym samym momencie przyjmują kilkanaście suplementów w postaci izolatów białkowych, gainerów, glutaminy i BCAA.
.

Jak naprawdę wygląda kwestia suplementacji na diecie roślinnej? Poniżej nasz zestaw czterech, najczęstszych mitów na ten temat.

#1. Dieta roślinna jest niedoborowa więc wymaga szeroko stosowanej suplementacji

Dla porządku, przypomnijmy badanie EPIC z Wielkiej Brytanii, gdzie porównano menu ponad 30 tys. wszystkożerców i osób na dietach bezmięsnych (w tym wegańskich). W przypadku wegetarian i wegan wykazano niedobory trzech składników pokarmowych – wapnia, witaminy D i B12. Kiedy jednak przebadano osoby na dietach tradycyjnych, okazało się, że statystycznie cierpią one na niedobory aż siedmiu różnych składników – witaminy C, E, D, błonnika, kwasu foliowego, magnezu i wapnia.

Włączenie mięsa i nabiału do diety nie ma żadnych magicznych właściwości. Nie uchronisz się przed niedoborami jeżeli nie masz podstawowych wiadomości na temat komponowania diety.

#2. Wegańscy sportowcy oszukują korzystając z odżywek białkowych

Większość sportowców korzysta z pomocy odżywek i izolatów białkowych. Negujesz osiągnięcia sportowców na diecie tradycyjnej tylko dlatego, że do porannych płatków owsianych dodają miarkę białka serwatkowego? Zakładasz, że dieta tradycyjna jest w związku z tym niedoborowa w białko? Sport rządzi się swoimi prawami, zwłaszcza w wypadku zawodowców, których zapotrzebowanie kaloryczne często wymusza dodatkową suplementację. Względy czysto praktyczne – nikt nie byłby w stanie zjeść odpowiednio dużo polegając wyłącznie na stałych posiłkach.

#3. Weganie muszą suplementować witaminę B12 więc dieta roślinna jest nienaturalna

O naturalności diety wegańskiej pisaliśmy już tutaj. Poleganie na „argumencie z natury” prowadzi do błędów logicznych i nie ma żadnej wartości merytorycznej.

Zalecenia odnośnie suplementacji witaminy B12 dotyczą również seniorów. Czy uważasz, że w związku z tym, życie osób po 50 roku życia jest nienaturalne? Oficjalne zalecenia mówią również o potrzebie o suplementacji witaminy D w okresie jesienno-zimowym, w związku z deficytem promieni słonecznych w naszej szerokości geograficznej. Niezależnie od diety. Czy w związku z tym dieta tradycyjna jest nienaturalna?

#4. Dieta roślinna wymaga dużej ilości suplementów

Dieta roślinna wymaga spożywania warzyw, owoców, roślin strączkowych, orzechów i zbóż. Jedynym niezbędnym suplementem jest witamina B12. Okresowo również witamina D, w zależności od rejonu geograficznego, w którym mieszkamy.

Rynek oferuje dziś tysiące suplementów, dla osób, które wolą łykać tabletki zamiast zmienić minimalnie swoje zwyczaje żywieniowe. Nie powiesz mi, że wszystkie one powstały z myślą o weganach.


TRENINGI PERSONALNE

SPRAWDŹ JAK W PRAKTYCE POŁĄCZYĆ SPORT I WEGANIZM. Naucz się trenować w oparciu o ciężar własnego ciała, bez potrzeby wydawania pieniędzy na karnety do klubów fitness. Dzięki Vegan Workout masz też unikatową możliwość treningu z odważnikami kettlebells metodą StrongFirst pod okiem certyfikowanego instruktora. Prowadzimy również grupowe zajęcia w ramach Akademii Kettlebells Warszawa.

Dowiedz się więcej o treningach personalnych kilkając tutaj.

6 Responses to 4 mity o suplementacji na diecie roślinnej

  1. Rafał Mu. says:

    Witam, mam pytanie. Jak to jest z białkiem roślinnym? Rośliny strączkowe zawierają inhibitory proteaz, które ograniczają wchłanialność białka. Słyszałem, że bardziej ogarnięci producenci odżywek dla wegan stosują obróbkę termiczną, która dezaktywuje inhibitory proteaz, co czyni ich produkt białkowy lepiej przyswajalnym. Jednak w warunkach domowych nie pozbędziemy się inhibitorów z fasoli. No chyba że zwykłe gotowanie wystarczy. Czy wobec tego weganie najbardziej wartościowe białko mają w odżywkach?

    • admin says:

      Procent przyswajanego białka możesz sprawdzić szukając wskaźnika PDCAAS. I tak np. soja ma białko o wchłanialności na poziomie 91%, inne strączki to około 70-80%. Podobnie w odżywkach.

  2. Anonim says:

    zdelegalizować życie po 50!

  3. Anonim says:

    Laicy tylko uważają, że weganie muszą łykać suplementy. Wystarczy urozmaicona (nawet niewyszukana) dieta i żadnego problemu nie ma. No chyba, że ktoś nie ma pojęcia o wegańskim gotowaniu i jedzie tylko na gotowych produktach ze sklepu. Oj, jak mnie już denerwują takie gadki. A najbardziej jak mnie namawiają do jedzenia produktów odzwierzęcych, bo niby będę chora !!! pzdr 🙂

  4. Anonim says:

    Przede wszystkim niemal żaden z tych przeciwników diety roslinnej przy uprawianiu sportu samemu nigdy weganizmu nawet nie liznelo. Dla mnie to zwykli frajerzy, co się mądrzą i gdyby rzeczywiście musieli się zmierzyć z kimś kto trenuje równie ciężko co oni a nie je mięsa to by się okazało, że jednak łatwo tak wygrać się nie da. Dobrze byłoby się spróbować na maratonie ze scottem jurkiem .. ciekawe kto by dał radę. . A przecież masa olimpijczyków nie je mięsa. . Ale w Polsce kto o tym wie.. nieliczni . Na szczęście jest nas co raz więcej i tylko kwestia czasu aż weganizm zacznie dominować w sportach i nie tylko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to Top ↑








  • .
  • NAJPOPULARNIEJSZE POSTY

  • Magazyn on-line






Shares